Majdan Zbydniowski - logo
Strona głównaO MajdanieWojsko MajdańskieGenealogia ChciukówCiekawe strony
  Stanisław Gąsiorowski

Stanisław Gąsiorowski - Stach znad Sanu - jest autorem "Pieśni oraczy" napisanej na melodię: "Gdy naród do boju wystąpił z orężem..."
Urodził się w 1892 roku w Wólce Turebskiej, gdzie jego rodzina mieszkała od kilku pokoleń. Jego matka Antonina Turek pochodziła z Majdanu Zbydniowskiego. W 1911 roku jego rodzina opuściła Wólkę Turebską.
Mieczysław Rojek posiada całe drzewo genealogiczne tej rodziny i podzielił się swoją wiedzą o Stanisławie Gąsiorowskim na stronie Wólki Turebskiej. Nam udostępnił artykuł na temat Stanisława Gąsiorowskiego w dodatku Widnokrąg do gazety Nowiny Rzeszowskie nr 40 (210). Autorem artykułu "Stach znad Sanu" jest Aleksander Zyga.


Tekst artykułu:

Wydała go - jak świadczy jego pseudonim - ziemia nad Sanem, konkretnie mówiąc, wieś tarnobrzeska, kąt, z którego wyszli m.in. tacy pamiętnikarze i poeci chłopscy, jak Jan Słomka, Wincenty Motas i Ferdynand Kuraś. Podczas gdy tamci, mimo że swoje pisarstwo ograniczali do wąskich ram rodzinnego regionu, weszli do historii piśmiennictwa chłopskiego, sława Stanisława Gąsiorowskiego - bo tak brzmiało właściwe nazwisko "Stacha znad Sanu" - obiegła w pewnym momencie cały kraj. Była to jednak sława poety anonimowego, autora głośnej "Pieśni oraczy". Napisana w r. 1925 w Warszawie w redakcji "Woli Ludu", rozkolportowana została wśród chłopów wszystkich zakątków Polski. Popularna i znana jej melodia "Gdy naród do boju wystąpił z orężem.." oraz jej treść rewolucyjna sprawiły, że "Pieśń oraczy" stała się hymnem Niezależnej Partii Chłopskiej, najbardziej radykalnego wówczas stronnictwa chłopskiego. Kiedy lewica ludowa zaśpiewała ją w Sejmie, ówczesna prasa uznała w niej "melodię z Krasnoj Płoszczadzi".

Ideologię autora "Z Chłopskiej Góry", bo i tak podpisywał swe wiersze Gąsiorowski - wyznaczała współczesna rzeczywistość gospodarczo-społeczna wsi tarnobrzeskiej, którą tak dokładnie opisał w swych "Pamiętnikach włościanina" wójt dzikowski Jan Słomka, kraj wielkich kontrastów społecznych, gdzie w cieniu olbrzymiego latyfundium hr. Tarnowskiego z Dzikowa wegetowały tysiące karłowatych gospodarstw chłopskich. Obserwacja tych stosunków i doświadczenie społeczne były nie bez wpływu na radykalizm wierszy Stanisława Gąsiorowskiego. Kształtowała go w jego młodości chłopska nędza, poezja Mickiewicza i uczestnictwo w wiecach chłopskich, organizowanych przez ks. Stanisława Stojałowskiego. "Malutki jeszcze byłem - wspomina autor - jeździłem z ojcem, którego przyjacielem był Stojałowski. Pamiętam, gdy wyszedł zza krat ponurego wiezienia w Wiśniczu, krył się po wsiach, zajadle tropiony przez żandarmów i szpiclów. Na rękach miał sine odciski od kajdan, chodził głodny, obdarty, w dziurawych butach (...)". Owa nędza, opowiadania starszych o pańszczyźnie, o wyjazdach na roboty rolne do Prus i Ameryki, rozmowy z robotnikami, z którymi pracował przy regulacji rzeki, zrodziły u Gąsiorowskiego myśl pisania wierszy. Zaczął je ogłaszać w prasie chłopskiej mając lat siedemnaście.

Z niewielu utworów, które się z tych czasów zachowały, widać, że wiersze "Stacha znad Sanu" swoją wymową ideologiczną odbijały od współczesnej poezji chłopskiej, naśladującej i wpadającej w ton liryki Pola, Ujejskiego, Lenartowicza, Asnyka czy Konopnickiej. Wzorem dla Gąsiorowskiego była rewolucyjna poezja romantyczna Gustawa Ehrenberga, Edmunda Wasilewskiego, Ryszarda Berwińskiego i rewolucyjna pieśń robotnicza. Świadomość zawartego w pierwszych wierszach buntu wyraził w stylizowanym na wzór Wasilewskiego "Wyznaniu", wydrukowanym w r. 1910 w "Roli":

"Ja nie błądzę lunatykiem
W księżycowym seledynie,
Ale idę z buntu krzykiem,
Który w żyłach ludu płynie,
Ale idę fanatykiem,
Co na stosie z wiarą ginie.

(...)

Ja nie szukam barw i słowa
W zamyśleniu pogrzebowym
Mówię to, co serce chowa
W swym cierpieniu starym, wsiowym,
Mówię, chociaż moja mowa
Gorzkim zielem piołunowym..."

Owo znane z ludowej poezji rosyjskiej "piołunowe ziele", symbol ciężkiej doli chłopskiej, leży u podstawy klasowego buntu późniejszych wierszy rewolucyjnych Gąsiorowskiego. Przed wojną wyrażał się on w aluzjach do patriotycznej tradycji chłopów polskich, jak np. w sonecie "Chłopskie jezioro" (1910). Szuwary na miejscowym jeziorze zdają się być dla autora ostrymi mieczami, które przypominają stoczony tu przez chłopów pod wodzą Stefana Czarnieckiego bój ze Szwedami. Patriotyzm "Stacha znad Sanu" widać również w ukochaniu miejscowych ruin i mowy ojczystej przodków ("Mowa ojczysta" 1913), później w powstałych podczas I wojny światowej wierszach frontowych, w których, mimo że stylizowane były na wzór modnej poezji legionowej, dochodzi do głosu motyw ojczyzny chłopskiej ("Ojczyna", 1916).

W sukurs widocznemu już w pierwszych wierszach Gąsiorowskiego buntowi i rewolucji przyszło objecie w powiecie tarnobrzeskim władzy przez radykalnych chłopów w listopadzie 1918 roku. W Tarnobrzegu na rynku przed pomnikiem Bartosza Głowackiego, w chwili rozpadającej się monarchii austrowęgierskiej, na wiecu chłopskim, w którym uczestniczyło ponad 30.000 chłopów, powstał Komitet Rewolucyjny biedoty z Tomaszem Dąbalem, Eugeniuszem Okoniem na czele. Przejąwszy władzę w powiecie, Komitet domagał się przeprowadzenia rewolucyjnych reform społecznych.. Aby ośmieszyć ten fakt w oczach społeczeństwa, wrogowie nadali temu tworowi tarnobrzeskiemu parodystyczną nazwę "Republiki Tarnobrzeskiej". Wśród organizatorów Komitetu Rewolucyjnego było nazwisko Stanisława Gąsiorowskiego. Od tej chwili "Stach znad Sanu" stał się nieoficjalnym poetą tarnobrzeskiego ruchu. Swe rewolucyjne wiersze zaczął teraz drukować w "Woli Ludu", organie prasowym powstałego podczas zamieszek 1918 roku Radykalnego Stronnictwa Chłopskiego. Tu też w r. 1918 ukazał się napisany w Majdanie Zbydniowskim utwór pt. "Republika Tarnobrzeska":

"Jest w Tarnobrzegu, na rynku Bartosza,
Posąg - rzeźbiarza Korpala twór dłuta,
Pod którym liczą pilnie grosz do grosza
Co tydzień w środę, pogoda czy pluta,
Wokół pomnika piękne Majdanianki,
Rozkładające cebulane wianki.

Przed tym pomnikiem lud się raz zgromadził
W listopadowe południe gorące
I nad niedolą własną, bratnią radził.
Ludzi tam wsiowskich zeszło się tysiące,
Z bartoszowego posągu-trybuny
Strzelały chłopskich mówców słów pioruny...

Jak jedno serce biły tam serc krocie,
A mnogie skargi wołały do nieba:
Kto otrze gorzkie łzy wdowie, sierocie,
Kto powszedniego da zgłodniałym chleba?!
W owo słoneczne, pamiętne południe
Jakby się ludzkich dusz otwarły studnie.

Jakby się stare otworzyły rany
Wieki niewoli krzyczały spod ziemi,
Lud płakał polski wciąż poniewierany,
Nędzni, pod batem pańskim wzrośli niemi,
Tam przemówili, pod pomnikiem Bartka -
Mowa ich była jak krew w żyłach wartka.

(...)

Lud sandomierski, ten roboczy mazur
Z piasków i rędzin, bagien, leśnych polan,
(Biada ci, jeśli wlazłeś mu za pazur!)
Ten lud, co "panu" kłaniał się do kolan,
Na wiec się zebrał wtedy w owym mieście,
Głowa przy głowie chłop - mąż przy niewieście.

Co tam uradził i spisał na karty,
Ziemi żądając, ludowego władztwa,
To wysłuchały pańskie szpiegi, czarty -
Które niech piekło chłonie za łajdactwa!
Wnet się rozległa w Polsce wrzawa dzika:
Jest w Tarnobrzegu chłopska Republika!

Zamiast ludowi dać do życia karmy,
Przysłano z PKL krakowskich "gości" -
Przybyli c.k. rządcy i żandarmy,
Bośmy niegodni - wedle nich - wolności,
My, z Tarnobrzeskiej chłopy Republiki,
Rabusie, łotry, zbóje, bolszewiki..."

Nie zapomniał Gąsiorowski o pisaniu wierszy podczas pobytu w Ameryce i po powrocie do kraju. Drukował je m.in. w organach Niezależnej Partii Chłopskiej. Jak przedtem tak i teraz dominował w nich właściwy mu radykalizm, motyw buntu, sarkazm i ironia wobec warstw panujących. Rozprawiał się tu z kompromisową polityką "Piasta" i innych oportunistycznych stronnictw ludowych.

Pod względem formy nie był Gąsiorowski poetą oryginalnym. Jak w "Republice Tarnobrzeskiej" stylizowanej na wzór przełożonej przez Syrokomlę elegii Klemensa Janickiego "O sobie samym do potomności", jak i w "Pieśni oraczy", gdzie wzorem była mu pieśń "Gdy naród do boju" - tak w każdym z jego wierszy da się odnaleźć formalny wzór inspiracji poetyckiej autora. Obok poezji romantycznej naśladował Gąsiorowski rewolucyjną pieśń robotniczą, chłopski lament, kolędę, czy nawet pieśń kościelną.

W ostatniej gawędzie pt. "Turzy bór" złożył hołd "najbliższej ojczyźnie", pejzażowi rodzinnych okolic, jej mieszkańcom, świadkom swojej młodości. Do głosu doszedł tu Majdan Zbydniowski:

"Słucham twej doli westchnień i pomruków
Przy ciężkiej pracy pełnej cierni, ostów -
Kraino moja puszczańska szeroka,
Gdzie płynie Wisłok, San, Tanew, Wisłoka.
Majdan - co drugi siedzą chłopi Turki,
Od lat tamiarze, znani z żartów, piosnek.
Tam mojej matki niebo jest bez chmurki
I uśmiech kobiet miły jak pierwiosnek...

Tuż do Majdanu, na dawnej porębie
Wólka się tuli, jak baba do chłopa
Chata przy chacie i gęba przy gębie,
Ale urodnej; zgrabna ręka, stopa.

Zadzierny każdy, kogoś ma na zębie,
Lecz źdźbła nie ruszy nikt z cudzego snopa,
A nowin chciwy, jak mówią "ciekawiec",
Co który chłop tam zowie się Latawiec.

Koniec artykułu

"Pieśń Oraczy"

Wstajemy gromady mocarnych oraczy
Wieś za wsią jak wicher szalony,
Za długi był żywot nasz w smutku, rozpaczy,
Grzbiet gięty, chleb łzami zalany.

Ref.:
Nikt nie miał nad nami litości,
My także jej mieć nie będziemy.
Nikt nie chciał nam ziemi dać - naszej własności,
My sami co nasze weźmiemy.

Już kwitną żon naszych czerwone proporce
I zrywa się z piersi krzyk buntu.
Cierpimy lat tysiąc jak woły wciąż w orce,
Czas z góry pchnąć lemiesz do gruntu.

Ref.:
Nikt nie miał nad nami litości...

Nie znacie wy ludu, poznacie go w gniewie,
Gdy karać was będzie za zbrodnie,
Za biedę milionów, o której nic nie wie,
Kto żyje bez pracy wygodnie.

Ref.:
Nikt nie miał nad nami litości...

Dość bajek o piekle i kazań o niebie
Gdy piekło za życia jest w kraju,
Gdyż nędza nas rodzi, trud karmi, głód grzebie,
A możni się śmieją i cieszą.

Ref.:
Nikt nie miał nad nami litości...

Potęga gorących serc chłopskich się sprzęga
Z błot, z nizin, z gór, z lasu, z pomorza,
Z ust do ust jak piorun przelata przysięga:
Spoczniemy, aż pęknie obroża.

Ref.:
Nikt nie miał nad nami litości...".


 Ustaw jako stronę startową  Kontakt z autorami stronyKsiążka Gości | Album zdjęć | Spis stronStrzałka Powrót